Nie tak miała wyglądać moja sobota. Oj, zdecydowanie nie tak.
Ale o tym później. Grubsza akcja się szykuje. Rewolucja w astowym świecie.
Niestety. Ostatnie czasy nie były łaskawe dla mojego szydełka tunezyjskiego. Mieliśmy pilnie współpracować, a tu co? Leży w kąciku i czeka na lepszy dzień. Moja robocza doba jest zbyt krótka, żeby ogarnąć wszystkie plany.
Przepraszam.
Mój umysł działa szybciej niż dłonie.
Złośliwość natury?
sobota, 18 kwietnia 2015
poniedziałek, 30 marca 2015
Misja zakończona...
Przygoda z Alize Divą dobiegła końca.
W ekspresowym tempie (jak na mnie) powstała chusta o wymiarach około 150cm/50cm. Pracę rozpoczynałam dzierżąc w rękach 3 motki. Pozostało mi około pół motka. Ciekawe co z niego wyczaruję.
Czy było warto?
Oczywiście!
W ekspresowym tempie (jak na mnie) powstała chusta o wymiarach około 150cm/50cm. Pracę rozpoczynałam dzierżąc w rękach 3 motki. Pozostało mi około pół motka. Ciekawe co z niego wyczaruję.
Czy było warto?
Oczywiście!
Subskrybuj:
Posty (Atom)