Powody bywają różne. Czasem fachowcy w białych kitlach kręcąc nosami nad słabym przyrostem wagi dziecka zasiewają w nas to przekonanie. Czasem śpieszące z pomocą babcie/matki/sąsiadki wywołują w nas wątpliwość. A czasem ta myśl rodzi się z niczego...
JESTEM ZŁĄ MATKĄ!
